Więcej pieniędzy, więcej widzów, więcej glamour: jak telewizja wyprzedziła film jako siła twórcza | telewizja

Fprzez dziesięciolecia telewizja z trudem wyzbyła się swojej reputacji biedniejszego kuzyna kina. Jasne, telewizja była ekscytująca – jak pudełko w rogu pokoju, miała znajomą intymność, którą trudno było odtworzyć – ale nie mogła się równać z pieniędzmi, przepychem, nijaką mocą gwiazd filmów.

Jak daleko wydaje się teraz. Międzynarodowa kasa biletowa jest w środku alarmującej suszy. Z powodu opóźnień w produkcji spowodowanych przez Covid, około połowy zwykłej liczby filmów zostało wydanych tego lata i widać to w ostatecznym rozrachunku. Brak hitów sprawił, że najpopularniejszym filmem amerykańskim na początku września był Top Gun: Maverick, film wydany w maju.

Covid zaszkodził również ogólnemu wrażeniu kinowemu. Ponieważ kina ponownie otwierają się po zamknięciu, widzowie (być może zrozumiale) niechętnie spędzają dwie godziny w pokoju z setkami nieznajomych. Lockout skrócił okno wyświetlania – czas, przez jaki kina mają wyłączność na film przed jego wprowadzeniem na rynek krajowy – z 90 do 45 dni, czyniąc kino jeszcze mniej atrakcyjnym dla kinomanów niż wcześniej. był.

W końcu po co spędzać wieczór na kursie, aby obejrzeć najnowszy film Marvela, skoro wiesz, że będziesz mógł go obejrzeć w ramach subskrypcji Disney+ już za sześć tygodni? Według byłego szefa Disneya, Boba Igera, Covid zostawił „trwałą bliznę” w filmach.

Tymczasem telewizja zaczęła rosnąć w siłę. Chcesz moc gwiazdy? Sprawdź IMDb Starmeter, dość niezawodne narzędzie przeznaczone do pomiaru najbardziej znanych osób na świecie. Tylko trzy z Top 10 w momencie pisania to gwiazdy filmowe, z Brendanem Fraserem na 2. miejscu, Austinem Butlerem na 5. miejscu i Florence Pugh na 7. miejscu.

Zarejestruj się w sieci kin Cineworld.
„Na krawędzi upadku”… sieć kin Cineworld. Zdjęcie: Ray Tang/REX/Shutterstock

Reszta listy składa się z aktorów z dwóch wielkich programów telewizyjnych, House of the Dragon i Lord of the Rings: The Rings of Power. Chcesz splendoru? Spójrz na hiperwentylację internetową, która miała miejsce w D23, oficjalnym fanklubie Disneya, w tym roku tylko dlatego, że ogłoszono kilka nowych programów Marvela i Gwiezdnych Wojen. chcesz pieniędzy? Całkowity budżet produkcji jednej serii The Rings of Power, w tym wstępna opłata, jaką Amazon zapłacił majątkowi Tolkiena za prawa, wynosi 715 milionów dolarów. FYI, za te pieniądze mogłeś zrobić dwa ostatnie filmy o Avengers, a potem odpłynąć na superjachcie, który kupiłeś za pozostałe 15 milionów dolarów.

Ludzie wydają znacznie więcej na telewizję niż na film kinowy. W zeszłym miesiącu Variety poinformowało, że jedna piąta brytyjskich gospodarstw domowych subskrybuje co najmniej trzy platformy streamingowe, co kosztuje około 300 funtów rocznie. Chociaż kryzys związany z kosztami życia oznacza, że ​​liczba ta prawdopodobnie spadnie, ponieważ widzowie będą bardziej selektywnie wybierać opcje rozrywki, nadal przekracza kwotę, jaką wydają w kinie.

W 2019 r. – przed uderzeniem Covida – średnie wydatki na kino w Wielkiej Brytanii wynosiły 18,72 GBP na osobę rocznie. W 2020 roku, w wyniku przedłużających się blokad, liczba ta spadła do nieco ponad 4 funtów. Nic dziwnego, że Cineworld, druga co do wielkości sieć kin na świecie, jest na krawędzi upadku.

Telewizja szybko staje się coraz atrakcyjniejszą propozycją nawet dla tych, którzy odnieśli sukces w filmie. „Byłem bardzo dobry w pisaniu scenariuszy” – mówi Billy Ray, hollywoodzki scenarzysta, który ma na swoim koncie między innymi Igrzyska śmierci i Kapitan Phillips. „Ale w porównaniu z wymuszoną oszczędnością 110 stron, jest coś bardzo pociągającego w idei posiadania pięciu sezonów na urozmaicenie postaci”.

Dwa lata temu Ray napisał miniserial Showtime The Comey Rule, a teraz pracuje nad innym projektem telewizyjnym, limitowaną serią o powstaniu z 6 stycznia. Z kreatywnego punktu widzenia Ray mówi: „Podstawowa różnica między wymaganymi dyscyplinami polega na tym, że w filmach głównym celem jest dopracowanie postaci i rozwiązanie tego, co w nich jest zepsute. Ale w telewizji, kiedy to zrobisz, serial się kończy. Sztuką jest więc pozostawienie postaci nierozwiązanych tak długo, jak to tylko możliwe z ludzkiego i komercyjnego punktu widzenia”.

Bryan Cranston po lewej i Aaron Paul w scenie z Breaking Bad.
Bryan Cranston po lewej i Aaron Paul w scenie z Breaking Bad. Zdjęcie: Frank Ockenfels/AP

Możesz zobaczyć to wyzwanie w czymś takim jak Breaking Bad. Chociaż serial był kiedyś odskocznią dla Bryana Cranstona, który mógł go użyć, aby wykorzystać swoją drogę (podobnie jak Bruce Willis lub George Clooney przed nim) do ogromnego sukcesu kasowego, prawdopodobnie stanie się jego decydującą rolą. Chociaż jest to zabawne, w jego pracy filmowej jest coś małego w porównaniu z głęboką, bogatą i ewoluującą pracą postaci, którą musiał wykonać jako Walter White.

Z zewnątrz wygląda na to, że telewizja wreszcie liże kino. Ale Laura Martin, analityk rozrywki w Needham and Company w Los Angeles, mówi, że odrzucamy kino na własne ryzyko. „Ważne jest to, że to ekosystem” – mówi. „Filmy pozwalają gawędziarzom opowiedzieć historię części populacji, która jest bogata lub chodząca. W rzeczywistości służy do innego celu. Naprawdę nie możesz iść na randkę i obejrzeć dużego filmu w domu. Filmy będą nadal odgrywać naprawdę ważną rolę, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i merytorycznym”.

Co wydaje się trochę naciągane. Jeśli ma rację, oznacza to, że to, co było głównym medium kulturowym ostatnich 100 lat, zostało teraz zredukowane do roli przybocznego pokazu dla bogatych ludzi i napalonych nastolatków. Ale Martin uważa, że ​​system nie jest gotowy na śmierć kina. „Talent jest ważny” – mówi. „Talent chce zdobywać Oscary, a to jest trudne, gdy zaczynasz przesyłać strumieniowo. Musi być w kinie. Inną kwestią jest to, że nie powstała żadna wielka seria bez filmu. To naprawdę ważne. Nigdy nie widzieliśmy, by ekran telewizora tworzył trwałą franczyzę”.

Chociaż druga ocena Martina nie jest wodoszczelna – na przykład Game of Thrones została oparta na serii powieści, a nie na filmie – jest to ważna kwestia. Wszystkie programy, na które ludzie szaleli, miały korzenie w innych mediach. Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy mógł przyciągnąć ogromną publiczność, ale miał tę zaletę, że był związany z sześcioma popularnymi, docenianymi przez krytyków filmami, a także powieściami Tolkiena.

Scena z Władcy Pierścieni: Pierścienie Mocy.
Władca Pierścieni: Pierścienie Mocy. Zdjęcie: Ben Rothstein/Prime Video

Tymczasem Disney+ opiera się prawie całkowicie na naszym niegasnącym zainteresowaniu Gwiezdnymi Wojnami i filmami Marvela (nie wspominając o naszym pragnieniu niekończących się, choć niejednoznacznych, spin-offów) dla nowych subskrybentów. Najbliższą rzeczą, jaką mamy do franczyzy niefilmowej, jest prawdopodobnie Stranger Things Netflixa, a jest to w dużej mierze nieprzetestowany adres IP. Nie dowiemy się, jak mocna jest ta seria, dopóki ktoś z Netflix nie spróbuje zrobić dziwnego prequelu o Eddim uczącym się gry na gitarze.

Skupienie się na IP nie jest też największą wiadomością dla telewizji. Istnieje wrażenie, że streamerzy wrzucają wszystko, co mają, do swoich oryginalnych właściwości, aby pozyskać nowych subskrybentów za drzwi, kosztem mniejszych, ciekawszych seriali, które zdobywają uznanie krytyków i dodają tekstury do usługi.

Gusta się zmieniają. Ludzie idą dalej. Kiedy publiczność straci apetyt na statki kosmiczne, czarodziejów i superbohaterów – a tak się stanie – streamerzy mogą odkryć, że nic im nie zostało w zbiorniku. Może to nie być przypadek, gdy telewizja uderza w film, ale telewizor z zawiązanymi oczami i goni film w powietrze.

Jedna z zaledwie trzech gwiazd filmowych w Top 10 IMDB: Florence Pugh.
Jedna z zaledwie trzech gwiazd filmowych w Top 10 IMDB: Florence Pugh. Zdjęcie: David M Bennett/Dave Bennett/Getty Images dla Netflix

„Nie sądzę, aby ktokolwiek wiedział, co będzie za pięć lat”, mówi Ray. „Wielu bardzo inteligentnych ludzi próbuje zgadywać. Ale to wszystko, co robią – zgadnij. Świetne historie zawsze znajdują sposób. Świetne postacie zawsze urzekają publiczność. A wszystkie formy wystawiennicze będą miały kawałek tortu. Ale każdy, kto mówi, że wie, jak będą wyglądać plasterki, kłamie. Rynek po prostu porusza się zbyt szybko”.

Więc, co dalej? Martin mówi, że przynajmniej finansowo telewizja i film są nadal potrzebne. „Nie ma znaczenia, czy telewizja będzie większa niż filmy” – mówi. „Jeśli filmy tworzą przykład użycia, platformę ekonomiczną i skoki ekonomiczne, które pomagają stworzyć bogatsze ogólne wrażenia z treści, nie ma powodu, dla którego [cinema] jako część ekosystemu”.

Tymczasem Ray jest trochę bardziej ostrożny. Rozglądając się po krajobrazie – kinach z ubywającymi hitami kinowymi, serpentynach z nagłą niechęcią do nowych pomysłów – mówi: „Moja rada dla młodych pisarzy pozostaje taka sama. Zrób tyłek. Pisać. Lepiej. Przepisać. Studiuj wielkich. Ale upewnij się, że twój świetny nowy scenariusz ma również dołączony podcast, ponieważ nieśmiałość w dzisiejszym biznesie jest patologiczna”.

Leave a Comment