Uzbrojeni bandyci zabijają co najmniej 15 w ataku na szyicką świątynię w Iranie – państwowa agencja informacyjna

DUBAJ, 26 października (Reuters) – Bandyci zaatakowali w środę szyicką świątynię muzułmańską w irańskim mieście Shiraz, zabijając co najmniej 15 osób, poinformowała państwowa agencja informacyjna IRNA, gdy siły bezpieczeństwa starły się z protestującymi 40 dni po śmierci. Mahsa Amini w areszcie.

IRNA opisała napastników jako „terrorystów takfiri”, termin używany przez urzędników głównie w szyickim muzułmańskim Iranie na określenie twardogłowych uzbrojonych sunnickich grup islamistycznych.

Napastnicy byli w samochodzie i strzelali do pielgrzymów i personelu przy wejściu do sanktuarium Shah Cheragh, jak twierdzi agencja cytowana przez świadków. Policja aresztowała dwóch z trzech „terrorystów” i szukała trzeciego.

Półoficjalna agencja Tasnim powiedziała, że ​​wśród zmarłych było kilka kobiet i dzieci.

Według świadka, atak miał miejsce tego samego dnia, w którym irańskie siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do żałobników, którzy zgromadzili się w kurdyjskim mieście Amini, Saqez.

„Policja zamieszek zastrzeliła żałobników, którzy zebrali się na cmentarzu na nabożeństwo żałobne Mahsa… dziesiątki zostało aresztowanych” – powiedział świadek. Władze irańskie nie mogły skomentować.

Półoficjalna irańska agencja informacyjna ISNA poinformowała, że ​​na cmentarzu zgromadziło się około 10 000 osób, dodając, że internet został odcięty po starciach między siłami bezpieczeństwa a tamtejszymi ludźmi.

Filmy w mediach społecznościowych pokazują tysiące Irańczyków maszerujących w kierunku cmentarza, na którym pochowany jest Amini, pomimo silnej obecności policji. Aktywiści wezwali do protestów w całym kraju z okazji 40 dni od jej śmierci po tym, jak została zatrzymana za „nieodpowiednie ubranie”.

Demonstracje wywołane śmiercią 22-latka w areszcie irańskiej policji moralnej 16 września stały się jednym z najśmielszych wyzwań dla duchowego przywództwa od czasu rewolucji 1979 roku.

Wielu Irańczyków wyszło na ulice, niektórzy wzywali do upadku Republiki Islamskiej i skandowali „Śmierć (Najwyższemu Przywódcy Ajatollahowi Alemu) Chameneiemu”.

Świadek powiedział, że „mężczyźni i kobiety zgromadzili się wokół grobu Aminiego na cmentarzu Aichi w Saqez, skandując »Kobieta, życie, wolność«”. Inny świadek w Saqez powiedział, że cmentarz był pełen członków ochotniczej milicji Basij i policji prewencyjnej.

„Ale są ludzie z całej prowincji Kurdystanu. Wszyscy razem opłakujemy śmierć Mahsa”.

Obawiając się, że 40-dniowa rocznica śmierci Amini wywoła dalsze gwałtowne protesty, policja bezpieczeństwa ostrzegła jej rodzinę, by nie organizował procesji ku pamięci lub „ich syn zostanie aresztowany”, podały organizacje zajmujące się prawami.

Ale gubernator Kurdystanu, Zarei Kusha, zaprzeczył jakimkolwiek restrykcjom państwowym dotyczącym odprawiania nabożeństw żałobnych, dodając, że według państwowych mediów „to decyzja jej rodziny, aby nie organizować zgromadzenia”.

Scenariusz: Parisa Hafezi i Dominic Evans Montaż: Michael Georgy, Philippa Fletcher i Nick Macfie

Nasze standardy: Polityka zaufania Thomson Reuters.

Leave a Comment