TechScape: Twitch i ciemna strona snu o streamingu | Skurcz

Twiedźma przeżywa trudności. Witryna z transmisją na żywo, której jest właścicielem Amazonka od 2014 roku dla wielu jest synonimem gier wideo. Publiczność TechScape jest szeroka, więc wybaczcie mi: niektórzy z was będą się zastanawiać, dlaczego muszę wyjaśniać, że Twitch to miejsce, w którym widzowie oglądają mikro-celebrytów grających w gry wideo, wchodzących w interakcje z tymi wpływowymi osobami i doświadczających bliskich relacji paraspołecznych tego rodzaju, inni mają społeczność z podcasterami. , YouTuberzy lub autorzy biuletynów. (Ja też cię kocham). Inni będą się zastanawiać, dlaczego ktoś miałby chcieć śledzić kogoś grającego w gry wideo.

Niezależnie od tego, czy zdajesz sobie z tego sprawę, czy nie, nie ma wątpliwości, że streamery Twitcha to prawdziwe gwiazdy. Jesteśmy kilka lat od 31-letniego Richarda Blevinsa – lepiej znanego jako Ninja – który trafi na pierwsze strony gazet w 2018 roku za grę w Fortnite przeciwko Drake’owi i zarobić łatwą pensję w wysokości miliona dolarów.

Od tego czasu trajektoria Ninja mówi do tego, w jakim stopniu przywództwo Twitcha w kosmosie zostało zakwestionowane. W 2019 roku otrzymał kontrakt na wyłączność od Mixera, domowego biznesu Microsoftu Skurcz konkurenta za nieujawnioną sumę. Nie chodziło tylko o pieniądze, Blevins powiedział: „Toksyczna” społeczność, która wyrosła na Twitchu, odegrała pewną rolę. Ale w 2020 roku Mixer był zamykany, a Ninja został zwolniony z kontraktu. Teraz dzieli swój czas między wiele platform, nadal streamując na Twitchu, ale także transmitując na YouTube, TikTok, Instagramie i Facebooku.

Ninja nie jest osamotniona w poszukiwaniu platformy stojącej za liderem rynku. A Twitch nie pomaga. Uznając znaczenie swoich gwiazd, firma, wykonując ruch, który jest dość powszechny w świecie mediów społecznościowych, zaczęła oferować swoje największe oferty dla celebrytów, które dzielą zarobki z subskrypcji Twitcha — miesięczną opłatę, którą widz płaci za wsparcie. indywidualny gospodarz – 70/30 na korzyść streamera dla największych i najlepszych. W przypadku mniejszych streamerów umowa została podzielona w stosunku 50/50, ale z wspierającą publiczność i kulturą społeczności, która zachęca do rozstania się z gotówką, zamiast polegać wyłącznie na reklamie, nawet jeśli może to zapewnić znaczącą kwotę pieniędzy.

Ale we wrześniu Twitch zakończył podział przychodów 70/30 i obniżył wypłaty swoim największym gwiazdom. „Uważamy, że osoby na standardowych umowach nie powinny mieć różnych udziałów w przychodach w zależności od rozmiaru streamera” Twitch powiedział w poście na blogu. „W idealnym świecie wszyscy streamerzy mieliby równe szanse niezależnie od rozmiaru”. Żadne zabawne oferty nie brzmią wystarczająco uczciwie – ale dlaczego nie ujednolicić do 70/30, co wyniesie mniejszych twórców?

„Musimy porozmawiać o cenie naszej usługi” – wyjaśnił prezes Twitcha, Dan Clancy. „Dostarczanie wideo na żywo w wysokiej rozdzielczości z małym opóźnieniem i zawsze dostępnym do niemal każdego zakątka świata jest drogie. Korzystając z opublikowanych stawek z interaktywnego wideo Amazon Web Services (IVS) — które zasadniczo jest wideo na Twitchu — wideo na żywo kosztuje 100 [viewer] streamer, który streamuje 200 godzin miesięcznie, kosztuje ponad 1000 USD miesięcznie”.

Kiedy płynie, leje

Mówienie streamerom, których dochody zostały obcięte, że jest to konieczne, ponieważ spółka zależna Amazona Twitch nie może płacić rachunków za usługi Amazon Web Services bez robienia tego, nie powiodło się. Jednak firma miała szansę naprawić to w październiku na TwitchConie, swoim dorocznym zgromadzeniu.

Zamiast tego sytuacja się pogorszyła. Uczestnicy mówili, że od samego początku konferencja miała charakter kliniczny i korporacyjny, była okazją do świętowania firmy, a nie momentem dla firmy na uhonorowanie streamerów, którzy stworzyli to, czym jest.

A potem była piana pit. Zbudowane przez producenta komputerów Lenovo stoisko zawierało bitwy w stylu gladiatorów między najlepszymi streamerami na stosie bloków piankowych. Ale w przeciwieństwie do programu telewizyjnego bloki były podobno sprawiedliwe cienka warstwa rozłożona na betonowej posadzce centrum kongresowego. Niektóre osoby, które zeskoczyły z platformy, zostały ranne, najpoważniejszą była Adriana Chechik, kto mówi, że złamała plecy w dwóch miejscach. Przez cały czas Twitch milczał o incydentach. (Przedstawiciel Lenovo powiedział wówczas firmie Polygon: „Bezpieczeństwo pozostaje naszym najwyższym priorytetem i współpracujemy z organizatorami wydarzeń w celu zbadania incydentów.)

To dyskredytacja stwarza wrażenie, że Twitch nie dba o ludzi, którzy są oddani tworzeniu treści na jego platformę. A to jest tym bardziej problematyczne, że „oddać” to właśnie słowo. Aby dołączyć do „programu partnerskiego” Twitcha i uzyskać dostęp do funkcji zarabiania, musisz transmitować przez co najmniej osiem godzin w ciągu 30 dni, rozłożonych na co najmniej siedem dni (i średnio trzech widzów w tym okresie). To dość wyczerpujący harmonogram pracy, który jest z natury niepłatny, a wykonanie go nadal nie gwarantuje, że faktycznie zostaniesz zaakceptowany przez Twitcha.

Kajdany streamingu

Gdy Twitch ci zapłaci, praca nie staje się mniej intensywna. Jak Keza MacDonald napisał do Guardiana w zeszłym roku:

Kiedy rozmawiałem z ludźmi przy tym stole, byłem pod wrażeniem – i, szczerze mówiąc, zaniepokojony – jak ciężko pracowali. Kobieta siedząca obok mnie powiedziała mi, że codziennie transmituje od 8 do 10 godzin, a kiedy nie jest na żywo, zarządza swoimi mediami społecznościowymi, odpowiada fanom, szuka partnerstwa z marką lub współpracy z innymi streamerami; podczas naszego wywiadu wyraźnie oparła się pokusie sprawdzenia swojego telefonu, gdzie prawdopodobnie gromadziły się nowe statystyki i komentarze fanów oraz potencjalne możliwości. Zapytałem, co zrobiła dla zabawy i wydawała się naprawdę zdezorientowana tym pytaniem.

To ciężkie życie, jeśli za to zapłacisz. Jeszcze trudniej, jeśli ktoś cię wykorzystuje. W zeszłym tygodniu czołowy streamer Twitcha twierdził, że jej partner spędził lata manipulując nią i zmuszając ją do streamowania na platformie po przejęciu kontroli nad jej finansami i kontem bankowym. Nazwała świat, w którym żyła, „luksusowym więzieniem” i twierdziła, że ​​jej 12-15-godzinne transmisje nie były jej wyborem, a nagrody za to nie były jej. W kolejnym filmie powiedziała, że ​​jest bezpieczna i szczęśliwa z wyjścia: „Nie muszę codziennie nosić dekoltu”.

W niedawnym wywiadzie dyrektor generalny Twitcha Emmett Shear przyznał, że relacje firmy z jej streamerami muszą się zmienić – ale wezwał rząd USA do zrobienia pierwszego kroku. „To nie jest praca w W-2 i nie jest to praca kontraktowa” powiedział Bloombergowi (Ł). „Myślę, że naprawdę moglibyśmy wykorzystać przepisy, które stworzyły trzecią opcję, która była dobra dla gospodarki koncertów i gospodarki twórców.

„Jedną z fundamentalnych dynamik gospodarki twórców jest to, że firmy technologiczne nie są przyzwyczajone do poziomu, na którym twórcy polegają na nich w swojej działalności” – dodał. „Szybka zmiana sposobu działania produktu to nie tylko kwestia »Ta osoba nie uzyskała tak wielu wyświetleń swojego filmu«, ale raczej »Ta osoba nie może wypożyczyć w tym miesiącu«”.

Jako potwierdzenie, że związek wymaga zmiany, jest to początek. Ale Twitch może zrobić więcej dla swoich twórców niż czekać, aż rząd zmieni ich w pseudopracowników. Pytanie brzmi, czy tak się stanie, zanim zwrócą się do kogoś innego, kto może.

Jeśli chcesz przeczytać pełną wersję newslettera proszę Subskrybuj i otrzymuj TechScape dostarczany do Twojej skrzynki odbiorczej w każdą środę.

Ogłoszenia końcowe: TechScape pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej we wtorki, począwszy od przyszłego tygodnia, więc szukaj tego e-maila 1 listopada.

Leave a Comment