Szef Straży Iranu ostrzega protestujących: „Dzisiaj jest ostatni dzień niepokojów”

  • Dowódca sił elitarnych wydaje jedno z najostrzejszych jak dotąd ostrzeżeń
  • Grupy praw człowieka zgłaszają nowe demonstracje, rozlew krwi
  • Gwardia Rewolucyjna nie została rozmieszczona od początku protestów

29 października (Reuters) – Szef potężnej irańskiej Gwardii Rewolucyjnej ostrzegł protestujących, że sobota będzie ich ostatnim dniem na ulicach, na znak, że siły bezpieczeństwa mogą nasilić i tak już bezwzględną rozprawę z niepokojami w kraju.

Iran jest ogarnięty protestami od śmierci 22-letniej Kurdyjki Mahsy Amini w areszcie policji moralnej, w jednym z najśmielszych wyzwań dla duchowego przywództwa od czasu rewolucji 1979 roku.

„Nie wychodź na ulice! Dzisiaj jest ostatni dzień niepokojów” – powiedział dowódca Gwardii Hossein Salami jednym z najostrzejszych języków używanych podczas kryzysu, o który przywódcy Iranu obwiniają swoich zagranicznych wrogów, w tym Izrael i Stany Zjednoczone.

„Ten złowieszczy plan jest planem wymyślonym… przez Biały Dom i reżim syjonistyczny” – powiedział Salami. „Nie sprzedawaj swojego honoru Ameryce i nie uderzaj w twarz sił bezpieczeństwa, które cię bronią”.

Irańczycy przeciwstawiali się takim ostrzeżeniom podczas powszechnej rewolty, w której kobiety odegrały znaczącą rolę. W sobotę pojawiły się kolejne doniesienia o świeżych rozlewach krwi i wznowionych protestach.

Organizacja praw człowieka Hengaw poinformowała, że ​​siły bezpieczeństwa ostrzelały uczennice w żeńskiej szkole w mieście Saqez. W innym poście powiedziała, że ​​siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do studentów Uniwersytetu Nauk Medycznych Kurdystanu w kurdyjskiej stolicy prowincji Sanandaj.

Kilku uczniów zostało rannych, jeden z nich został postrzelony w głowę, powiedział Hengaw. Reuters nie mógł zweryfikować tego raportu.

PROTESTERY W SĄDZIE

Powszechnie obawiana Gwardia Rewolucyjna, elitarna siła z historią miażdżącego sprzeciwu, która podlega bezpośrednio Najwyższemu Przywódcy Ajatollahowi Ali Chamenei, nie została rozmieszczona od początku demonstracji w zeszłym miesiącu.

Ale ostrzeżenie Salamiego, który przemawiał na pogrzebie ofiar zabitych w ataku, do którego donosi Państwo Islamskie w tym tygodniu, sugeruje, że Chamenei może ich uwolnić w obliczu zaciekłych demonstracji, których celem jest obalenie Republiki Islamskiej.

Filmy zamieszczone w mediach społecznościowych przez grupy aktywistów podobno pokazują protesty na wielu uniwersytetach w całym kraju, w miastach takich jak Kerman, Mashhad, Kazvin, Ahvaz, Arak, Kermanshah, Yazd i kilkunastu kampusach w stolicy Teheranie.

Aktywistyczna agencja informacyjna HRANA opublikowała wideo, które pokazywało protestujących na uniwersytecie trzymających się za ręce w dużym kręgu i skandujących: „Jeśli się nie zjednoczymy, zostaniemy zabici jeden po drugim”.

HRANA powiedziała, że ​​272 protestujących, w tym 39 nieletnich i 34 członków sił bezpieczeństwa, zginęło podczas zamieszek w piątek. Podczas protestów w 129 miastach i około 115 uniwersytetach aresztowano blisko 14 000 osób.

Twardy Sąd Rewolucyjny rozpoczął procesy niektórych z 315 protestujących dotychczas oskarżonych w Teheranie, z których co najmniej pięciu jest oskarżonych o zbrodnie kapitałowe, podała oficjalna agencja informacyjna IRNA.

Wśród oskarżonych jest mężczyzna oskarżony o potrącenie i zabicie policjanta swoim samochodem oraz zranienie pięciu innych osób, podała IRNA. Oskarża się go o „szerzenie korupcji w kraju”, przestępstwo karane śmiercią zgodnie z islamskim prawem Iranu.

Inny mężczyzna jest oskarżony o popełnienie zbrodni „moharebeh” – islamskiego terminu oznaczającego wojnę z Bogiem – za rzekome zaatakowanie policji nożem i pomoc w podpaleniu budynku rządowego w mieście niedaleko Teheranu, dodała IRNA.

Na czele sądu stoi Abolghassem Salavati, sędzia, który został ukarany przez Stany Zjednoczone w 2019 r. po tym, jak oskarżył go o ukaranie obywateli irańskich i obywateli o podwójnym obywatelstwie za korzystanie z ich wolności słowa i zgromadzeń.

dubai.newsroom@thomsonreuters.com; Montaż przez Andrew Cawthorne’a, Helen Popper i Frances Kerry

Nasze standardy: Zasady zaufania Thomson Reuters.

Leave a Comment