Resident Evil Village Cloud Review (Switch eShop)

Strzał na Nintendo Switch (z ręki/oddokowany)

Notatka: Ta wersja Resident Evil: Village w chmurze została przetestowana na 100 MB UW Broadband przez Wi-Fi wraz z połączeniem komórkowym 5G.

The Mieszkaniec Zła seria przez lata miała swoje wzloty i upadki. Po mocnym początku z oryginalną trylogią (a Kod Weronika), przełomowa seria horrorów Capcom osiągnęła, co wielu twierdzi, że jest jej szczytem z niesamowitym Resident Evil 4który po raz pierwszy pojawił się na GameCube w 2004 roku. Po kilku wątpliwych decyzjach w ciągu następnych lat, co ostatecznie doprowadziło do niezwykłego ożywienia z Resident Evil 7: BiohazardCapcom postanowił wykorzystać sukces Resident Evil 4 w swojej najnowszej odsłonie głównej serii: Resident Evil: Wioska.

Wydana po raz pierwszy w 2021 roku, Resident Evil: Village kontynuuje historię Ethana Wintersa, męża i ojca, których poznaliśmy w poprzedniej grze (która, co dziwne, pojawi się na Switchu jeszcze w tym roku, po jego bezpośrednia kontynuacja – zobacz rysunek – ale jest dostępna w wersji w chmurze w Japonii od 2018 r.). Po dość szokującej sekwencji otwierającej z udziałem weterana serialu Chrisa Redfielda, Ethan znajduje się w upiornej europejskiej wiosce z rozległym starożytnym zamkiem, zbiornikiem wodnym, opuszczonym dworem i zrujnowaną fabryką. Jego misją jest uratowanie jego młodej córki, Rose, która została porwana i jest teraz przetrzymywana w granicach samej wioski.

Resident Evil Village Cloud — zrzut ekranu 2 z 5
Strzał na Nintendo Switch (z ręki/oddokowany)

Lokalizacje Resident Evil są często tak samo szanowane, jak obsada bohaterów i złoczyńców, i to samo dotyczy RE: Village. Otoczenie jest niemal postacią samą w sobie, a wioska działa jako centrum, z którego można znaleźć i uzyskać dostęp do czterech innych lokalizacji. Każdy obszar jest wyjątkowo wyjątkowy w swoim przedstawieniu; Zamek Dimitrescu jest rozległy i okazały, z meblami i dekoracjami ożywionymi przez wyszukane detale. Z drugiej strony zbiornik jest brudny i brudny, błoto i szlam przylegają do każdej powierzchni. Żadna lokalizacja nie jest zbyt mile widziana, może z wyjątkiem fabryki w drugiej części gry, ale nawet to jest wyjątkowo zabawne do zwiedzania.

Oczywiście lokalizacje są niczym bez odpowiednich mieszkańców. Tutaj RE: Village jest ogromnym krokiem naprzód w stosunku do swojego bezpośredniego poprzednika; Zakres wrogów, których napotkasz podczas 10-12 godzinnej podróży, jest równie imponujący, co nieco zniechęcający. Najważniejszymi wrogami są Lykany, których spotkasz kilka razy w trakcie całej historii; są to w rzeczywistości stworzenia typu wilkołak, które wędrują po dachach, czekając na odpowiedni moment do ataku. Gdy jeden z nich zaatakuje, pozostali pójdą w jego ślady, prowadząc do segmentów walki, które z łatwością rywalizują z Resident Evil 4 pod względem intensywności.

Na szczęście Ethan Winters jest wtedy w stanie odeprzeć wszelkie ataki za pomocą różnych rodzajów broni, w tym podstawowego pistoletu, noża, strzelby, karabinu snajperskiego, bomby rurowej i innych. Amunicja nie jest tak łatwo dostępna, jak w Resident Evil 4, ale zbierając przedmioty, takie jak płyn chemiczny i proch strzelniczy, możesz wytwarzać więcej amunicji w locie. Jeśli jesteś dobrze i naprawdę cofnięty w róg, szybkie dotknięcie „L” pozwoli Ethanowi podnieść ręce w postawie obronnej, ograniczając wszelkie otrzymywane obrażenia i umożliwiając szybki kontratak, aby utrzymać wrogów na dystans. Ta wersja zawiera celowanie żyroskopowe, które można znaleźć w innych miejscach, jeśli wolisz sterowanie ruchem.

Resident Evil Village Cloud — zrzut ekranu 3 z 5
Strzał na Nintendo Switch (zadokowany)

Jednak prawdziwą gwiazdą serialu z RE: Village są spotkania z bossami. Bez wątpienia widziałeś już wiele Lady Dimitrescu – może za dużo, internet! — i jest jedną z najbardziej kultowych postaci bossów w historii Resident Evil. Sposób, w jaki goni cię po zamku – podobnie jak pan X Resident Evil 2 przerobić — jest naprawdę przerażająca, zwłaszcza, że ​​nie możesz zadać żadnych obrażeń swoją konwencjonalną bronią. Inne postacie z bossów są równie zabawne same w sobie, a prawdziwą gwiazdą wyróżniającą się jest przerażająca postać lalki Donna Beneviento, ale można argumentować, że Capcom nie był do końca gotowy na to, jak dużą ikoną stanie się Lady Dimitrescu, a my Szczerze mówiąc, jesteśmy trochę rozczarowani tym, jak niewiele jest w grze.

Mimo to RE: Village jest zabawną przejażdżką od początku do końca i pokazuje doskonałą zdolność Capcom do doprowadzania swoich horrorów do niemal perfekcji, gdy nauczyli się z przeszłości. Nie ma ani chwili, która by się zmarnowała, ale możesz opcjonalnie rozszerzyć to doświadczenie według własnych upodobań o dodatkowe cele, takie jak tworzenie przedmiotów, mechanika gotowania, poszukiwanie skarbów i wiele innych. Oprócz tego RE: Village zawiera oczywiście popularny tryb Mercenaries, w którym będziesz musiał zestrzeliwać fale wrogów, by zdobywać punkty, choć jego realizacja tutaj nie jest tak mocna, jak poprzednie wpisy, z ograniczonymi poziomami i postaciami (choć to można nieco ulepszyć w nadchodzącym dodatku Winters, który ma się ukazać na Switchu w grudniu).

Recenzja Resident Evil Village Cloud — zrzut ekranu 4 z 5
Strzał na Nintendo Switch (zadokowany)

Oczywiście po obejrzeniu dodatku do tytułu tej wersji na Switch wszyscy czekacie, aby usłyszeć, jak gra działa w chmurze. Szczerze mówiąc, w większości byliśmy mile zaskoczeni. Podczas naszego pobytu w grze napotkaliśmy minimalne spowolnienie lub czkawkę wizualną, przy czym najbardziej znaczący problem pojawiał się na początkowym ekranie wczytywania, który trzymał nas przez dobre pięć do dziesięciu minut, zanim akcja się rozpoczęła — prawdopodobnie w wyniku działania serwera . -boczna “kolejka” na końcu firmy chmurowej Ubitus.

Ponadto po wczytaniu ekranu ekwipunku na kilka chwil pojawia się okrągła ikona ładowania zamiast zasobów przedmiotów, ale to drobny błąd. Jak zwykle w przypadku gier w chmurze, w niektórych segmentach było również bardzo małe opóźnienie wejścia, ale znowu było to prawie całkowicie niezauważalne w większości. Ogólnie w porównaniu do naszego doświadczenia z Plague Tale: Requiem — także łącze Ubitus — była to wyraźnie prosta podróż.

Mimo to nadal jest jasne, że RE: Village to gra w chmurze, która jest przesyłana strumieniowo na twój Switch. W sekcjach, w których oświetlenie jest szczególnie ciemne, na pewno zauważysz pewne artefakty w otoczeniu; absolutnie nie ma mowy, by ktokolwiek mógł spojrzeć na tę grę i uwierzyć, że działa natywnie. Z tego powodu nadal zalecamy kupowanie RE: Village na platformie zdolnej do natywnego przetwarzania grafiki, jeśli to możliwe, ponieważ technologia przesyłania strumieniowego po prostu nie jest całkiem całkiem aż do wąchania. Podejrzewamy, że nie potrwa to przez jakiś czas.

Recenzja Resident Evil Village Cloud — zrzut ekranu 5 z 5
Strzał na Nintendo Switch (z ręki/oddokowany)

Jeśli jednak jedyną opcją jest Switch, zalecamy najpierw wypróbowanie wersji demonstracyjnej RE: Village eShop. W Europie wdrożono Nintendo 14-dniowa polityka zwrotu pieniędzy do gier w chmurze, jeśli grasz krócej niż dwie godziny, co może złagodzić wyrzuty sumienia potencjalnego nabywcy, ale szczerze mówiąc, oszczędź sobie kłopotów. Nasze własne doświadczenia z grą były dość pozytywne, ale wypróbuj demo, sprawdź, czy działa dobrze, a następnie podejmij świadomą decyzję, biorąc pod uwagę, że dostęp zostanie usunięty w pewnym momencie w przyszłości.

Wniosek

Resident Evil: Village to doskonała kontynuacja głównej serii Resident Evil, która składa hołd Resident Evil 4, jednocześnie prezentując swój własny styl i tożsamość. Widok pierwszoosobowy zapewnia naprawdę przerażające chwile (choć tryb trzecioosobowy jest już dostępny w DLC Winters’ Expansion), a spotkania z bossami są jednymi z najlepszych w serii. Oczywiście działanie w chmurze oznacza, że ​​prawdopodobnie napotkasz pewne czkawki, a także podejrzane czasy ładowania i potencjalne spowolnienia. Nasze doświadczenie z nim było przyjemnie minimalne w porównaniu z innymi wersjami opartymi na chmurze, w które graliśmy, ale koniecznie sprawdź demo dla siebie. Jeśli masz dostęp tylko do Switcha, jest to całkiem solidny sposób na doświadczenie świetnej gry.

Leave a Comment