Protesty w Iranie są kontynuowane, ponieważ ONZ „obawia” traktowanie zatrzymanych | Sprawozdania z protestów

Organizacja praw człowieka ONZ poinformowała, że ​​Iran nęka rodziny zatrzymanych i przenosi rannych protestujących do ośrodków zatrzymań.

Biuro ONZ ds. praw człowieka wyraziło zaniepokojenie traktowaniem zatrzymanych demonstrantów przez Iran, twierdząc, że władze odmówiły przekazania niektórych ciał zabitych podczas trwających demonstracji w kraju.

„Widzieliśmy wiele złego traktowania… ale także nękania rodzin protestujących” – powiedziała Ravina Shamdasani, rzeczniczka Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka na konferencji prasowej w Genewie, powołując się na wiele źródeł. .

„Szczególnie niepokojąca jest informacja, że ​​władze przenoszą rannych protestujących ze szpitali do ośrodków detencyjnych i odmawiają wydania ciał zabitych ich rodzinom” – powiedziała.

Shamdasani dodał, że w niektórych przypadkach władze stawiają warunki uwolnienia ciał, prosząc rodziny, aby nie urządzały pogrzebu ani nie rozmawiały z mediami. Zatrzymanym protestującym czasami odmawiano również leczenia, powiedziała.

Rząd Iranu jeszcze nie skomentował tych twierdzeń, ale oskarżył narody zachodnie o mieszanie się w jego wewnętrzne sprawy i powiedział, że „wrogowie” Iranu spiskują przeciwko temu krajowi.

W Iranie trwają demonstracje od czasu śmierci 22-letniego Mahsy Amini w areszcie policyjnym w zeszłym miesiącu. Niepokoje stanowią jedno z najśmielszych wyzwań dla przywództwa Iranu od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Wideo w mediach społecznościowych pokazało protestujących w mieście Zahedan, w pobliżu południowo-wschodnich granic Iranu z Pakistanem i Afganistanem, wzywających w piątek do śmierci „dyktatora” najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego i milicji Basidż, która odegrała ważną rolę w stłumieniu demonstracji .

Władze Iranu nie opublikowały oficjalnych wyników, ale uważa się, że wiele dziesiątek zostało zabitych, a jeszcze więcej aresztowanych podczas protestów. Ciężkie ataki sił bezpieczeństwa nie zdołały stłumić niepokojów.

Protesty nastąpiły pomimo ostrzeżeń Chameneiego i konserwatywnego prezydenta Ebrahima Raisi, który najwyraźniej próbował powiązać protesty Amini ze środową masową strzelaniną w sanktuarium Shah Cheragh Shia w południowym mieście Shiraz, w której według państwowych mediów zginęło co najmniej 15 osób. wierzących.

W czwartkowym oświadczeniu Amnesty International powołała się na „bezprawne zabójstwo” co najmniej ośmiu osób w czterech prowincjach w ciągu 24 godzin przez irańskie siły bezpieczeństwa.

(Al Jazeera)

Leave a Comment