Około 96 000 Haitańczyków uciekło ze swoich domów, aby uciec przed gangami i porwaniami, mówi ONZ | Haiti

Przemoc gangów, porwania i zastraszanie zmusiły około 96 000 osób do opuszczenia swoich domów w stolicy Haiti, poinformowała w piątek Międzynarodowa Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Migracji (IOM), ponieważ kraj stoi w obliczu kryzysu, który skłaniając rząd do zażądania natychmiastowego rozmieszczenia wojska obce.

IOM stwierdziła, że ​​przemoc związana z gangami doprowadziła do „wymuszenia, porwań i szerszej działalności przestępczej w kontekście charakteryzującym się głębokimi nierównościami, wysokim poziomem pozbawienia podstawowych ludzkich potrzeb i rozdrobnionym środowiskiem bezpieczeństwa”.

Uważa się, że gangi kontrolują około 60% Port-au-Prince, gwałcą kobiety, dzieci i mężczyzn oraz podpalają domy, gdy walczą o kontrolę nad większym terytorium po zabójstwie prezydenta Jovenela Moïse’a w lipcu 2021 r., według ONZ.

Haitańczycy zmagają się z malejącymi zapasami paliwa, wody i innych niezbędnych towarów w tym samym czasie, co wybuch epidemii cholery, z rosnącymi obawami o niehigieniczny stan schronisk rządowych, w których tysiące ludzi mieszkało od miesięcy po ucieczce przed przemocą gangów.

Zgłoszono co najmniej 40 zgonów z ponad 1700 podejrzanych przypadków cholery, chociaż urzędnicy służby zdrowia uważają, że liczba ta jest znacznie wyższa.

Kolejne 17 000 osób pozostaje bez stałego domu po trzęsieniu ziemi o sile 7,2, które nawiedziło południowo-zachodnie Haiti w sierpniu 2021 roku, podała IOM.

W tym miesiącu rząd poprosił o pomoc zagraniczne wojska po tym, jak jeden z najpotężniejszych gangów na Haiti otoczył w połowie września kluczowy terminal paliwowy w Port-au-Prince, zmuszając stacje benzynowe i kluczowe firmy do zamknięcia.

Społeczność międzynarodowa wysłała na Haiti w ostatnich tygodniach pojazdy opancerzone i inny sprzęt, aby pomóc wzmocnić siły policyjne kraju, ale Rada Bezpieczeństwa ONZ jeszcze nie głosowała nad wnioskiem oddziału Henry’ego.

Leave a Comment