Obrońca Arsenalu Pablo Mari dźgnięty nożem we Włoszech

Arsenal potwierdził tego obrońcę Pablo Mari29, został hospitalizowany we Włoszech po tym, jak został dźgnięty w czwartek, chociaż jego obrażenia nie są uważane za poważne.

Raporty we Włoszech podały, że Mari, która jest wypożyczona w Monza z Arsenalu, była jedną z pięciu osób dźgniętych nożem w incydencie w centrum handlowym w Mediolanie w czwartek. Podobno jedna osoba została zabita.

Arsenal potwierdził incydent w oświadczeniu, ale powiedział, że obrażenia Marii nie zostały uznane za zagrażające życiu.

„Wszyscy jesteśmy zszokowani słysząc przerażającą wiadomość o dźgnięciu nożem we Włoszech, w wyniku którego wiele osób trafiło do szpitala, w tym naszego środkowego obrońcy na wypożyczeniu Pablo Mari”. prawo czytać.

„Skontaktowaliśmy się z agentem Pabla, który powiedział nam, że jest w szpitalu i nie jest poważnie ranny.

„Nasze myśli są z Pablo i innymi ofiarami tego strasznego incydentu”.

Krótko po porażce Arsenalu 2:0 z PSV Eindhoven w Holandii w czwartek menedżer Arsenalu Mikel Arteta został zapytany o stan Mario.

„Właśnie się dowiedziałem… wiem [Arsenal technical director] Edu był w kontakcie ze swoimi krewnymi” – powiedział.

„Jest w szpitalu i wydaje się, że wszystko w porządku, ale mam zamiar przeprowadzić teraz odprawę na temat sytuacji i tego, co się stało. Będziemy z nim w kontakcie i mam nadzieję, że nic mu nie jest”.

Dyrektor generalny Monza, Adriano Galliani, podzielił się więcej szczegółami na temat incydentu.

„Pablo Mari miał dość głęboką ranę na plecach, która na szczęście nie dotykała ważnych narządów, takich jak płuca i inne” – cytuje jego wypowiedź Sky Italy. „Jego życie nie jest zagrożone, powinien szybko dojść do siebie.

Mari dołączyła do drużyny Serie A na wypożyczeniu z Arsenalu poza sezonem. Do klubu Premier League dołączył w 2020 roku z Flamengo.

Według carabinieri policja aresztowała 46-letniego włoskiego podejrzanego w ataku na centrum handlowe w Assago na przedmieściach Mediolanu.

Pracownik supermarketu zmarł w drodze do szpitala, powiedział ANSA, dodając, że trzy inne ofiary były w ciężkim stanie.

Motyw ataków był nieznany, ale według policji mężczyzna wykazywał oznaki niestabilności psychicznej. Nie było elementów wskazujących na terroryzm.

Świadkowie powiedzieli ANSA, że widzieli ludzi uciekających z supermarketu w szoku, a kiedy powaga sytuacji stała się jasna, pracownicy sklepów zdjęli okiennice.

Sieć supermarketów Carrefour poinformowała, że ​​policja i służby ratunkowe natychmiast zareagowały na telefony ostrzegające ich o ataku. Sieć wyraziła współczucie pracownikom i klientom dotkniętym atakiem i zapewniła im wsparcie psychologiczne.

W raporcie wykorzystano informacje z The Associated Press.

Leave a Comment