Nigeryjczycy wysiedleni przez niszczycielskie powodzie zmuszeni do korzystania z wód powodziowych pomimo ryzyka cholery


Bayelsa, Nigeria
CNN

Nigeryjski stan Bayelsa na południu jest oficjalnie nazywany „chwałą wszystkich ziem”. Ale większość z nich to teraz rzeka, która wypędziła całe społeczności z ich domów.

Zdesperowani, by przetrwać, wielu lokalnych mieszkańców uciekających przed szalejącymi powodziami, które zniszczyły ich domy i środki do życia, jest również zmuszonych do utrzymania się na wodzie powodziowej.

Dla wysiedlonych mieszkańców miasteczka Odi w północnej Bayelsie, którzy znaleźli nowe domy w przydrożnych szałasach i namiotach bez dostępu do bieżącej wody, stojące wody powodziowe są jedyną dostępną alternatywą dla picia, gotowania i kąpieli.

Gdy opłukuje swoje niegotowane ryby w brudnej wodzie obok sąsiada, który pierze ubrania, lokalny handlarz Chigozie Uzo dzieli się swoimi obawami o zarażenie się chorobą przenoszoną przez wodę.

„Słyszałam o cholerze”, powiedziała CNN, „ale nie mam innego wyjścia, jak używać tej wody”.

Kilka metrów od Uz młoda dziewczyna, nie więcej niż pięcioletnia, kuca, by oddać mocz w tej samej wodzie, w której płukała garnek i talerze.

Agencje pomocy obawiają się, że powodzie przyczynią się do katastrofy zdrowotnej, a Nigeria już odnotowała wzrost przypadków cholery, ponieważ powodzie pustoszą wiele części kraju.

Według UNICEF„Ponad 2,5 miliona ludzi w Nigerii potrzebuje pomocy humanitarnej – 60 procent z nich to dzieci – i jest narażonych na zwiększone ryzyko chorób przenoszonych przez wodę, utonięcia i niedożywienia z powodu najgorszych od dziesięcioleci powodzi.

Wzrost zachorowań na cholerę może być katastrofalny dla kraju, ponieważ Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega przed: „napięta globalna podaż szczepionek przeciwko cholerze”.

Bayelsa i 30 innych nigeryjskich stanów zgłosiło tysiące podejrzeń o cholerę, poinformowało niedawno Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (NCDC). wiadomość.

Na zdjęciu dziecko myjące naczynia we wtorek w Odi, w stanie Bayelsa w południowej Nigerii.

Bayelsa jest jednym z 33 z 36 stanów Nigerii, które borykają się z najgorszymi od dziesięciu lat powodziami w tym kraju. Według władz tego kraju w wyniku powodzi zginęło ponad 600 osób, a prawie 1,5 miliona osób zostało przesiedlonych.

56-letni Aniso Handy przebywał w swoim zalanym domu w Odi.

„Nadal tu mieszkam”, powiedział CNN, wiosłując kajakiem do zalanego salonu, zanim udał się do suchego pomieszczenia na górze.

„Moja rodzina nie zostaje tutaj z powodu powodzi i dla ich bezpieczeństwa… ale umiem pływać” – powiedział.

Aniso Handy przebywał w swoim domu w Odi w stanie Bayelsa w Nigerii.

Dla niektórych członków społeczności, takich jak 27-letni Igbomiye Zibokere, nie jest to pierwszy raz, kiedy doświadczają niszczycielskich skutków powodzi.

Podczas ostatniej dużej powodzi w 2012 roku jej chora matka utonęła w swoim pokoju, gdy woda zalała ich dom, powiedziała CNN.

„Moja mama była chora, gdy nadeszła powódź w 2012 roku. Poziom wody był wysoki, a moja siostra i ja nie mogliśmy tego znieść. Wszystko, co mogliśmy zrobić, to płakać, gdy utonęła w swoim pokoju – powiedział Zibkere.

Zibokere, która zajmuje się drobnym handlem, powiedziała, że ​​na początku października wróciła z buszu w pobliżu jej domu i zastała go zalana. Poziom wody podniósł się do jej szyi i zostali zmuszeni do opuszczenia domu.

Igbomiye Zibokere i jej dzieci straciły swój dom na skutek powodzi.

Ona i jej małe dzieci są teraz bezdomne i żyją szorstko w prowizorycznym namiocie na poboczu drogi.

„Jesteśmy pod baldachimem. Gdyby padało, wiatr zerwałby baldachim i powaliłby nas deszcz. Cierpię teraz. Żadnego jedzenia ani wody do picia” — powiedziała matka pięciorga dzieci.

W stolicy Bayelsy, Yenagoa, położonej 28 kilometrów (17 mil) od Odi, powodzie zmiotły nie tylko żywych, ale także umarłych.

Mieszkańcy wioski Azikoro w Yenagoa powiedzieli, że widziano ciała unoszące się w wodach powodziowych wokół miejscowego cmentarza.

Przyzwyczajenie się do życia brodząc w smrodzie stojącej wody nie jest jedynym zmartwieniem mieszkańców Azikoro, ponieważ koszty życia w Bayelsie gwałtownie rosną z powodu powodzi.

Bayelsa została odcięta od reszty kraju z powodu głównych autostrad pod wodą. Statki stały się jedynym sposobem na ominięcie większości jego środowiska.

Aby dostać się do Bayelsy, podróżni płacą około 2000 Naira (mniej niż 5 USD) za wsiadanie do załadowanej wywrotki i przejeżdżanie przez zalane drogi.

Tych, których nie stać na opłatę, można zobaczyć brodząc w wodzie, niosąc tyle, ile się da.

Powódź w nigeryjskim stanie Bayelsa zmusiła ludzi do brodzenia w wodzie po pas.

Obecne powodzie w Nigerii przypisuje się ponadprzeciętnym opadom deszczu i przelewaniu się tamy w sąsiednim Kamerunie. Ale sytuację pogorszyła też słaba infrastruktura kanalizacyjna, ekolodzy powiedzieli.

Ponieważ cieplejszy klimat powoduje bardziej intensywne opady deszczu, władze obwiniają również zmiany klimatyczne za powodzie. Tymczasem nigeryjskie ministerstwo spraw humanitarnych podało, że kraj stara się rozwiązać jedną z głównych przyczyn problemów z powodzią poprzez dwustronne rozmowy z Kamerunem w sprawie regularnego otwierania tamy.

„W przyszłym miesiącu (listopad 2022 r.) musimy rozpocząć dwustronną dyskusję z władzami Kamerunu w sprawie regularnego otwarcia tamy Lagdo” – podało w zeszłym tygodniu ministerstwo.

Ale kilka tygodni od rozpoczęcia powodzi rząd Nigerii nie ogłosił jeszcze powodzi stanem wyjątkowym w całym kraju.

Minister Zasobów Wodnych Suleiman Adamu, powiedział lokalnym mediom w zeszłym tygodniu: „Zdecydowanie jest to nagły wypadek, ale wszystko zależy od tego, co rozumiesz przez nagły wypadek. Moim zdaniem nie doszliśmy do sytuacji, w której odpowiednie organy zarządzania kryzysowego nie byłyby w stanie rozwiązać tej sytuacji”.

Handy nie jest zadowolony z odpowiedzi rządu.

„Nigeryjczycy są przyzwyczajeni do jazdy. Jeśli nie, wszyscy umrzemy – powiedział. „Nigeryjczycy dbają o siebie, jesteśmy bardziej jak dzieci, które nie mają ojca ani matki.

Władze Bayelsa twierdzą, że ścigają się, aby zapewnić pomoc tysiącom przesiedleńców.

Według władz lokalnychokoło 20 000 osób mieszka obecnie w obozach dla osób przesiedlonych, gdzie otrzymują „dwa posiłki dziennie” oraz „usługi medyczne, wodę pitną i inne artykuły ratunkowe”.

Ale dla Zibkere wysiłki rządu rzadko są odczuwalne w jej społeczności.

„Kiedy rząd wysyła do społeczności artykuły pomocy, osoby zajmujące się nimi rozdają większość z nich swoim krewnym. Reszta z nas jest głodna – powiedziała.

Rzecznik rządu Bayelsa Daniel Alabrah powiedział, że rząd jest świadomy skarg.

„Słyszymy niektóre z tych skarg, ale nie możemy ich zweryfikować, ponieważ podczas gdy niektórzy twierdzą, że nie otrzymali materiałów pomocowych, inni twierdzą, że otrzymali” – powiedział Alabrah CNN. „Raporty te pomagają nam monitorować proces, aby zobaczyć, czy materiały humanitarne docierają do osób, dla których są przeznaczone” – dodał.

Rząd Nigerii ostrzega, że ​​deszcze wciąż nadchodzą i spodziewane są kolejne w listopadzie, z bardziej intensywnymi powodziami.

Leave a Comment