Końcowy wynik 76ers vs. Raptors: Wstyd Sixers w brutalnej przegranej z Raptors

The Sixers rozpoczęli dwie gry na północ od granicy, kiedy spadły do Toronto Raptors o wynik 119-109 w środę wieczorem. Mocne ofensywne występy Joela Embiida i Tyrese’a Maxeya nie wystarczyły, ponieważ zmagania obronne Sixers trwały. Raptors zdobyli 119 punktów i strzelili 54,8 procent z pola.

Oto kilka natychmiastowych wniosków ze straty:

Pierwszy kwartał

  • Za każdym razem, gdy Sixers grają w Toronto, jest to interesujące zderzenie stylów, biorąc pod uwagę, jak różne są składy, i pokazało się to wcześnie. Joel Embiid wykorzystał swoją ogromną przewagę wysokości, aby oddać swoje pierwsze pięć strzałów w meczu i zdobyć 11 punktów w pierwszej kwarcie.
  • Raptory wykorzystały swoją długość i wszechstronność, aby wykorzystać słabości Sixers w okresie przejściowym. Wystartowali także w gorącym początku strzelaniny, pokonując 7 z 12 z centrum w pierwszej kwarcie. Ich pierwsza kwarta z 35 punktami była jak dotąd najlepszym wynikiem w sezonie. Pascal Siakam był za dużo dla PJ Tuckera na początku gry, zdobywając 15 punktów 5 z 6, co pozwoliło Raptorom wyskoczyć na ośmiopunktową przewagę.

Drugi kwartał

  • Sixers nadal były absolutnym wrakiem pociągu w obronie, zwłaszcza w okresie przejściowym. Biorąc pod uwagę początkowy skład z Embiid, Tucker i Tobias Harris, oznacza to, że ta drużyna nie jest najlepsza w lidze pod względem zbiórek defensywnych; jednak ich problemy obronne są bardziej niepokojące niż ospały personel. Ten rzut za 3, autorstwa Chrisa Bouchera, pokazuje, co Sixers robili wielokrotnie w tym sezonie: trzech obrońców przyłapanych na oglądaniu piłki, podczas gdy nikt nie podnosi strzelca:
  • Ta banda z nowymi figurami nie grała razem tony w koszykówkę, ale to są podstawowe błędy komunikacyjne i Sixers muszą to szybko naprawić.
  • Problemy z obroną były tak rażące w pierwszej połowie, ale ofensywa Sixers była w stanie utrzymać konkurencyjny wynik. Maxey w końcu ożył, zdobywając 14 punktów, co było ważnym powodem, dla którego Philly do przerwy stracił 10, a nie 20 punktów. Maxey zakończył z 31 punktami, jego pierwszym 30-punktowym meczem w sezonie.

Trzeci kwadrans

  • Ofensywa Sixers wydawała się nie mieć rytmu w pierwszej połowie. Wiele ich rzeczy trafiło głęboko w zegar, nie robiąc nic z tym. Trochę trwałych śladów Embiida i Maxeya, ale nie była to trwała obraza. W trzecim meczu osiągnęli znacznie lepszy przepływ i zdobyli łatwe kosze Embiida. Duży facet zakończył z 31 punktami w strzelaniu 12 z 16 w przegranej.
  • Mimo to Sixers brakowało pomocy ze strony wspierającej obsady. Harris i Tucker strzelili dziś wieczorem 4 z 15. Pierwszy gol Harrisa padł dopiero w połowie trzeciej kwarty.
  • Chociaż Doc Rivers często powtarzał, że sytuacja w centrum zapasowym będzie w tym sezonie płynna, jego wybory były dziwne. Paul Reed, wciąż niezdolny do opanowania rytmu, zastąpił walczącego Montrezlo Harrella w drugiej połowie. Podczas gdy Reed zdecydowanie miał więcej sensu, jeśli chodzi o pojedynek, do tej pory trudno było zrozumieć uzasadnienie decyzji w sprawie centrum zapasowego.

Czwarta ćwiartka

  • Ostatnim pozytywem tej gry byłoby to, że De’Anthony Melton znalazł swój rytm po kilku trudnych pierwszych grach jako Sixer. Melton miał 12 punktów poza ławką i był jedynym życiem Philly na defensywnym końcu parkietu. Wymusił kilka szybkich przerw, aby zmniejszyć przewagę Raptorów do sześciu, ale Sixers nie mogli się zbliżyć.
  • Rivers poszedł z małą piłką rozłożoną pod koniec czwartej kwarty i nie sprowadził Embiida z powrotem do gry przez około dwie minuty. To było dziwne, biorąc pod uwagę występ Embiida i zmagania Tuckera. Niezależnie od tego, żaden z przycisków, które Rivers nacisnął dziś wieczorem, nie działał defensywnie.

Dave Early i Jas Kang podsumowują rozczarowującą stratę w naszym najnowszym podcaście poniżej.

Leave a Comment