James Gunn i Peter Safran zapewniają DC Studios odważnego, zuchwałego i nieco ryzykownego nowego strażnika

James Gunn spędziłem lato myśląc o przyszłości.

Trzy miesiące przed wtorkowym szokującym ogłoszeniem, że on i wieloletni menedżer zostali producentami Petr Szafran wziąłby lejce filmy DC, reżyser pojawił się na San Diego Comic-Con w lipcu jako pracownik Disneya w mieście, aby po raz pierwszy rzucić okiem na sequel „Strażnicy Galaktyki: Cz. 3.” Kiedy szedł po czerwonym dywanie, Różnorodność zapytał go tam o ekspansję mocy superbohatera Marvela Chrisa Pratta i galaktyczne nieszczęścia firmy.

„Jedyne o co mi zależy to to, że kiedy wchodzę do projektu, muszę powiedzieć, że będzie to coś, czym będę podekscytowany i nie mogę się doczekać przez następne dwa, trzy lata… Nie chcę się nudzić – powiedział Gunn.

Nuda nie będzie odpowiedzią, ponieważ Gunn i Safran mają teraz tytuły współprzewodniczących i dyrektorów generalnych DC Studios, gdzie będą kierować kreatywnym kierownictwem arsenału komiksowych złoczyńców i bohaterów w filmie, telewizji i transmisji strumieniowej . , animacja i nie tylko. Praca jest ogromna, a sukces nie jest pewny, pomimo imponujących życiorysów Gunna i Safrana. Obaj będą musieli znaleźć nowe sposoby konkurowania z Marvelem, studiem, które wprowadziło Gunna na listę A i ustanowiło złoty standard dla kinowych wszechświatów, a także znaleźć sposoby na kontrolowanie kosztów w czasie, gdy Warner Bros jest rodzicem DC. Discovery coraz bardziej koncentruje się na utrzymaniu budżetu.

Wielu hollywoodzkich graczy Różnorodność David Zaslav, dyrektor generalny Warner Bros, nazwał tę decyzję „odważną”. Discovery, który jasno dał do zrozumienia, że ​​nie chce niczego innego niż własnej odpowiedzi dla guru Marvela Kevina Feige. W Gunn znalazł renegata (i w pewnym momencie) zapalający) filmowiec, który jest przesiąknięty kulturą geeków i wykazał się talentem do kolorowania poza schematami bez zrażania widzów z głównego nurtu.

„Jeśli Marvel zamierza coś zrobić, potrzebujesz kogoś z umiejętnościami fanboya i producenta. Wygląda na to, że po raz pierwszy mają go tutaj, w DC – powiedział anonimowo jeden z powerbrokerów. Zarówno Safran, jak i Gunn będą podlegać Zaslavowi, który jest znany jako wymagający menedżer, który ma niewielkie trudności z zagłębianiem się w szczegóły.

Rozmowy z Gunnem i Safranem rozpoczęły się latem, według wtajemniczonych, i pokrywały się z dyskusjami, które studio prowadziło z płodnym producentem Danem Lin. Gunn i Safran należą teraz do najpotężniejszych postaci w Hollywood. Chociaż pakiet wynagrodzeń tej pary jest obecnie nieznany, znawcy branży spekulują, że praca tej wielkości wymagałaby pakietu od 6 do 8 milionów dolarów wynagrodzenia i zachęt dla każdego z nich.

W Safran DC otrzymuje uprzejmego menedżera z urokiem i finezją potrzebną do poruszania się po świecie korporacji. Safran został opisany jako „elegancki” przez jednego z najlepszych agentów talentów, który mówił pod warunkiem zachowania anonimowości i „solidny jak dąb”. Wychowany w Wielkiej Brytanii i szkolony na prawnika, Safran przez lata zarządzał firmą zarządzającą Brillstein-Grey (w okresie rozkwitu firmy, gdy klientami byli Brad Pitt i Jennifer Aniston), zanim trafił na stanowisko asystenta w United Talent Agency. Zaciął zęby, budując uniwersum Jamesa Wana „The Conjuring”, który stał się jedną z najbardziej dochodowych serii filmowych Warnera, a następnie pokazał, że poradzi sobie z mackami superbohatera podczas produkcji „Shazam!”. i „Aquaman”. Gunn i Safran pracowali razem nad „The Suicide Squad”, który był krytycznym sukcesem, ale teatralną klapą – choć wielu przypisuje to decyzji studia o jednoczesnym uruchomieniu go w HBO Max. Para odniosła sukces dzięki serii spin-off „Peacemaker”, która zademonstrowała rodzaj wieloplatformowego podejścia, w którym filmy przynoszą pokazy strumieniowe i vice versa, że ​​Zaslav chciał zobaczyć więcej w studiu.

Ale Zaslav i spółka będą potrzebować cierpliwości. Obaj mężczyźni rozpoczynają pracę 1 listopada, ale budowa łupków zajmuje miesiące, a nawet lata. Odziedziczy zarządzanie kilkoma projektami pozostałymi po poprzednim reżimie Waltera Hamady, ukochanego dyrektora DC, który odszedł po tym, jak Zaslav odłożył „Batgirl” na półkę na rzecz odpisu podatkowego, oraz Toby’ego Emmericha, byłego szefa Warner Bros. . Należą do nich „The Flash”, który został opakowany, oraz „Aquaman and the Lost Kingdom”, który jest obecnie w fazie postprodukcji. Michael De Luca, który według wtajemniczonych naciskał na zatrudnienie Gunna i przedstawił Zaslava, oraz Pamela Abdy, nowa szefowa Warner Bros. Films, „Joker: Folie à Deux” na zielono, ale film będzie istniał poza jakimkolwiek światem kinowym Gunn i Safran będą budować. W planach jest także kontynuacja „Batmana”, ale scenarzysta i reżyser Matt Reeves nie ma jeszcze gotowego scenariusza, więc film nie wejdzie do kin najwcześniej w 2025 r. Pozostają też pytania, co z nim zrobić Człowiek ze stali, z sequelem Supermana wyprodukowanym przez Chucka Rovena, który obecnie poszukuje wkładu od pisarzy. Henry Cavill ogłosił niedawno, że planuje ponownie przywdziać płaszcz Supermana.

Więc co to oznacza dla Gunna i Safrana? Kilku czołowych dyrektorów i marketerów powiedziało, że byli ciekawi, jak dobrze zapowiadający się filmowcy zareagują na Gunn, zuchwały i charakterystyczny głos, który teraz będzie ciąć czeki i wchodzić do montażowni.

„Wyobraź sobie, że Todd Philips przyszedłby jutro zaprezentować Jokera”, powiedział jeden z producentów, „czy chciałby pracować dla Jamesa Gunna?” Inni gracze znający studio powiedzieli, że w tym konkretnym scenariuszu Safran byłby najbardziej skuteczny, a spekulowali, że De Luca i Abdy mogą być ważnymi ambasadorami. Zgodnie z czteroletnią umową DC nadal może umieścić Gunna za kamerą. Pakt oznacza po prostu, że nie będzie już mógł przenieść swojego szczególnego zestawu umiejętności po drugiej stronie ulicy w Burbank do Marvela.

Zaręczyny Gunna również głośno sygnalizują, że Zaslav jest gotów postawić na styl ponad czteroćwiartkową pewnością. Głos Gunna jest wyraźnie dojrzały i nigdy nie boi się być wyśmiewany lub meta. W końcu „The Suicide Squad” zakończył się nabiciem przez zespół gigantycznej rozgwiazdy – rokokowa zmiana, która wydaje się daleka od Thanosa i jego Rękawicy Nieskończoności.

Gunn wyrobił sobie markę jako twórca przebiegłych, wywrotowych gatunków gatunkowych, takich jak „Slither” i „Super”, filmów nakręconych z buntowniczym pasmem i filmów powstałych poza twórczymi ograniczeniami kinowego biznesu. Ale w „Guardians of the Galaxy” pokazał również talent do utrzymywania określonego smaku, jednocześnie zaspokajając potrzeby korporacyjnego giganta, który musi kręcić filmy, w których pojawiają się linie zabawek i przejażdżki po parkach rozrywki.

Żegluga w kosmosie nie przebiegała gładko. W końcu Gunn został zwolniony z serii „Guardians” w 2018 r. po reakcji na doniesienia w mediach społecznościowych, w których reżyser bagatelizował pedofilię, pacjentów z AIDS, Holokaust i napaści na tle seksualnym. Sam Alan Horn, ukochany starszy mąż stanu w branży, który jak na ironię doradza teraz Zaslavowi i Warner Bros. Discovery, potępił żarty Gunna jako „nie do obrony i wbrew wartościom naszego studia”. Gunn przeprosił i spędził czas w więzieniu Disneya, kręcąc „Suicide Squad” dla DC Films. W 2019 roku Gunn został przywrócony na stanowisko reżysera trzeciego filmu „Guardians” po wyrazach poparcia kluczowych talentów, takich jak Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Bradley Cooper, Vin Diesel, Karen Gillan i Pom Klementieff. Ci, którzy go znają, powiedzieli, że był skarcony przez to doświadczenie i wdzięczny, że dostał drugą szansę.

Ostatecznie Gunn i Safran będą oceniani pod kątem ich zdolności do ciągłego przedstawiania nowych bohaterów przy jednoczesnym zachowaniu aktualności starych. Ale przynajmniej na dzień dzisiejszy zwycięzcami są zarówno Gunn, jak i Safran, wyłaniający się z jednego z najbardziej zamkniętych przesłuchań do pracy w najnowszej historii Hollywood z kluczami do królestwa DC.

Leave a Comment