Irańskie protesty przeciwko śmierci Mahsy Amini czerpią inspirację z kurdyjskiego hasła: NPR


Bahar Demirtas

Przez 41 dni tysiące Irańczyków wyszło na ulice w gniewie z powodu śmierci młodej kurdyjskiej kobiety zatrzymanej przez policję, mimo że władze nadal brutalnie je rozprawiają. Demonstracje upamiętniające 22-letnią Mahsę Amini, której po kurdyjsku było Jina, stały się największym ruchem na rzecz praw kobiet w najnowszej historii Iranu.

Jednym z rozbrzmiewających haseł stało się okrzyk mobilizacyjny ruchu: „Jin, jiyan, azadi!” — lub „Kobieta, życie, wolność!”

Pierwszy żałobnicy śpiewali na pogrzebie Amini w jej rodzinnym mieście Saqez hasło szybko rozprzestrzeniło się z kurdyjskich miast tego kraju do stolicy, Teheranu. Nabrała nowego życia w perskim tłumaczeniu – „Zan, zendegi, azadi” – a przesłanie wciąż rozbrzmiewa w protestach solidarnościowych Berlin do Nowego Jorku. Nawet takie marki modowe Balenciaga a Gucci opublikował slogan na swoich kanałach na Instagramie.


Ludzie biorą udział w demonstracji przeciwko irańskiemu rządowi w Berlinie w sobotę po śmierci Mahsy Amini, znanej również pod kurdyjskim imieniem Jina podczas pobytu w areszcie policyjnym. Hasło „Kobieta, życie, wolność” jest tłumaczeniem rewolucyjnego hasła kurdyjskiego „Jin, jiyan, azadi”.

Markus Schreiber/AP


ukryj etykietę

zmień napisy

Markus Schreiber/AP


Ludzie biorą udział w demonstracji przeciwko irańskiemu rządowi w Berlinie w sobotę po śmierci Mahsy Amini, znanej również pod kurdyjskim imieniem Jina podczas pobytu w areszcie policyjnym. Hasło „Kobieta, życie, wolność” jest tłumaczeniem rewolucyjnego hasła kurdyjskiego „Jin, jiyan, azadi”.

Markus Schreiber/AP

Słowa „jin, jiyan, azadi” i ich różne tłumaczenia jednoczyły Irańczyków ponad podziałami etnicznymi i społecznymi. Przyszły, by wyrazić żądanie autonomii cielesnej kobiet i zbiorowy opór przeciwko 43 latom represji ze strony irańskiego reżimu.

Ale kurdyjscy aktywiści twierdzą, że niektórzy Irańczycy i media pomijają kluczowe elementy inicjatywy Kurdyjskie pochodzenie samego Amini i pulsujący od masowych protestów slogan, który wywołała jej śmierć.

„To ma być uniwersalnym hasłem uniwersalnej walki kobiet. Takim zawsze miało być” – mówi Elif Sarican, antropolożka i aktywistka kurdyjskiego ruchu kobiecego z Londynu. „Ale trzeba zrozumieć korzeń, przynajmniej w odniesieniu do ludzi, którzy poświęcili dla niego swoje życie, ale także zrozumieć, co on mówi… To nie są tylko słowa”.

Hasło spopularyzowano podczas marszów kobiet w Turcji w 2006 roku

Hasło pochodzi od Kurdish Freedom Movement, kierowanego przez Partię Pracujących Kurdystanu (PKK), zbrojną grupę realizującą bunt przeciwko władzom tureckim od lat 80. XX wieku. Departament Stanu od dawna określa PKK jako organizacja terrorystyczna.

Hasło zostało zainspirowane pisma Abdullah Ocalan, współzałożyciel PKK, który powiedział, że „Kraj nie może być wolny, jeśli kobiety nie są wolne”.

Ocalan opowiadał się za czymś, co nazwał „jineoloji”, kurdyjską szkołą myśli feministycznej. To ostatecznie doprowadziło do rozwoju autonomicznej walki kobiet – Kurdish Women’s Movement – ​​w ramach szerszego kurdyjskiego ruchu wolnościowego – wyjaśnia Sarican.

Mówi, że hasło zostało po raz pierwszy spopularyzowane podczas marszów z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet w Turcji 8 marca 2006 roku. 15 milionów Kurdów, jest domem dla największej populacji Kurdów na Bliskim Wschodzie. Chociaż stanowi oszacowanie 18% do 20% narodu ludności, spotyka się z dyskryminacją i prześladowaniem.


Kurdyjskie kobiety demonstrują podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Kobiet w Diyarbakir w Turcji 10 marca 2007 r. Ich znaki protestu głoszą: „Kobieta, życie, wolność”, „Niech żyje 8 marca”, „Nie dla masakr kobiet” oraz „Nie dla nękania i Ponad 1500 kobiet zgromadziło się na Międzynarodowym Dniu Kobiet w tym w większości kurdyjskim mieście.

Mustafa Ozer/AFP/Getty Images


ukryj etykietę

zmień napisy

Mustafa Ozer/AFP/Getty Images


Kurdyjskie kobiety demonstrują podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Kobiet w Diyarbakir w Turcji 10 marca 2007 r. Ich znaki protestu głoszą: „Kobieta, życie, wolność”, „Niech żyje 8 marca”, „Nie dla masakr kobiet” oraz „Nie dla nękania i Ponad 1500 kobiet zgromadziło się na Międzynarodowym Dniu Kobiet w tym w większości kurdyjskim mieście.

Mustafa Ozer/AFP/Getty Images

Od 2006 roku Sarican mówi: „Każdego roku, w oparciu o „jin, jiyan, azadi” jako filozofię wolności, odbywa się wiele różnych kampanii, które są ogłaszane i ogłaszane światu przez kurdyjski ruch kobiecy każdego 8 marca – aby powiedzieć że to jest nasz wkład, to jest nasze wezwanie i to jest nasza zachęta do wspólnej walki kobiet przeciwko kolonializmowi i patriarchalnemu kapitalizmowi”.

Pięć lat temu kurdyjskie partyzantki z milicji YPJ skandował hasło podczas kierowanej przez Kurdów rewolucji w Rożawie w północnej Syrii, która rozpoczęła się w 2012 roku.

Kurdowie w Iranie spotykają się z dyskryminacją, a wielu żyje w ubóstwie

Ignorowanie politycznej historii hasła przyczynia się do długotrwałego wymazania tożsamości i walki Kurdów, mówią aktywiści.

Jest tak również w przypadku międzynarodowych relacji o śmierci Aminiego, przekonuje, używając Mahsa – irańskiego irańskiego imienia Aminiego, które zostało usankcjonowane przez państwo. W wywiadach rodzice Aminy używali jej irańskiego i kurdyjskiego imienia.

Jak wielu Kurdów w Iranie, Aminie nie pozwolono legalnie zarejestruj jej kurdyjskie imię, które oznacza „życie””.

„Czułem się, jakby umarła dwukrotnie, ponieważ nikt tak naprawdę nie wymienił jej kurdyjskiego imienia ani jej kurdyjskiego pochodzenia, co jest tak istotne” – mówi Beri Shalmashi, irański pisarz i filmowiec kurdyjski z Amsterdamu.


Portret Mahsy Amini, znanej również pod kurdyjskim imieniem Jina, jest widziany podczas wiecu wzywającego do zmiany reżimu w Iranie w Waszyngtonie 1 października.

Cliff Owen/AP


ukryj etykietę

zmień napisy

Cliff Owen/AP


Portret Mahsy Amini, znanej również pod kurdyjskim imieniem Jina, odbywa się podczas wiecu wzywającego do zmiany reżimu w Iranie w Waszyngtonie 1 października.

Cliff Owen/AP

Oprócz dyskryminacji etnicznej Kurdowie spotykają się z szacowanymi 15% populacji Iranu, są marginalizowani jako sunnici w kraju z większością szyicką. Ich język jest ograniczony i są za to odpowiedzialni prawie połowa więźniów politycznych w Iranie. To także kurdyjskie regiony kraju wśród najbiedniejszych.

Rząd irański ma obwinili Kurdów za obecne niepokoje w Iranie, według doniesień, i atakował głównie kurdyjskie miasta, m.in. Sanandai i Osznawie. Niektórzy perscy nacjonaliścitymczasem nadal ignorują żywe doświadczenia Kurdów w tym kraju.

Shalmashi uważa, że ​​należy podkreślić kurdyjską tożsamość Amini i kurdyjskie korzenie „jin, jiyan, azadi” jako przypomnienie o potrzebie większych praw dla wszystkich ludzi w dzisiejszym Iranie – bez względu na pochodzenie etniczne czy płeć. Ostrzega, że ​​bez integracji i jedności obecne protesty mogą stracić sens.

„Ponieważ jeśli nie zrobisz miejsca, aby ludzie mogli być w tym razem”, mówi, „to co zrobisz, gdy ci się uda?”

Leave a Comment