Iran oskarża dziennikarki, które pomogły złamać historię Aminiego, że są szpiegami CIA

Komentarz

Dwóch irańskich dziennikarzy, którzy pomogli ujawnić historię Mahsy Amini, 22-letniej irańskiej kurdyjskiej kobiety, której śmierć w areszcie tak zwanej policji moralnej wywołała w zeszłym miesiącu ogólnokrajowe powstanie, zostało formalnie oskarżonych w późny piątek o bycie agentami CIA. szpiedzy i „główne źródła informacji dla zagranicznych mediów” – pierwsze z nich to przestępstwo karane śmiercią w Iranie.

Dziennikarze Niloofar Hamedi i Elahe Mohammadi są przetrzymywani w niesławnym irańskim więzieniu Evin od końca września, gdy irańscy duchowni próbują stłumić wybuch gniewu publicznego i protesty wzywające do ich obalenia. Kobiety i młodzi Irańczycy stanęli na czele powstania, najdłuższej demonstracji od dziesięcioleci.

We wspólnym oświadczeniu wysłane do irańskich mediów późnym piątkiem czasu lokalnego, irańskiego Ministerstwa Wywiadu i Służby Wywiadowczej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, budzących strach strażników irańskiego państwa bezpieczeństwaoskarżył CIA o zaaranżowanie raportów Hamedi i Mohammadi i powiedział, że „sprzymierzone służby wywiadowcze i fanatyczni pełnomocnicy” planują zamieszki bez przywódców w całym kraju.

Gdy protesty wstrząsają Iranem, jego budzące postrach siły bezpieczeństwa czekają

CIA, wraz z brytyjskimi, izraelskimi i saudyjskimi agencjami szpiegowskimi, „planowały szeroko zakrojone zamieszki w Iranie w celu popełnienia zbrodni przeciwko wielkiemu narodowi Iranu i jego integralności terytorialnej, a także położyć podwaliny pod nasilenie presji zewnętrznej”. bezpodstawne oświadczenie zakwestionowane. Twierdził również, nie dostarczając dowodów, że dwaj dziennikarze zostali przeszkoleni za granicą i wysłani w celu sprowokowania rodziny Amini i rozpowszechniania dezinformacji.

Zarówno redaktorzy naczelny Hamedi, jak i Mohammadi odrzucili zarzuty w sobotę, mówiąc, że dziennikarze wykonują tylko swoje zadania.

„To, co przytaczali jako dowód swoich oskarżeń, to precyzyjna definicja obowiązków zawodowych dziennikarzy” – powiedział Stowarzyszenie Dziennikarzy Iranu. w oświadczeniu w sobotę.

Dziennikarze z dwóch irańskich kanałów informacyjnych spoza kraju, którzy byli jednymi z pierwszych, którzy donieśli o sprawie Amini, również potępili zarzuty, mówiąc The Washington Post, że ani Hamedi, ani Mohammadi nie byli ich oryginalnymi źródłami.

„To zagrożenie dla innych dziennikarzy, innych mediów, że jeśli nadal będą publikować wiadomości… będą mieli takie zarzuty” – powiedziała Aida Ghajar, reporterka z Francji. portal informacyjny Iran Wire, zaczął były reporter Newsweeka.

„Ten scenariusz” oznaczania reporterów jako zagranicznych szpiegów „jest scenariuszem, który irański reżim zawsze wykorzystuje przeciwko dziennikarzom” – dodała.

Mohsen Moheimany, reporter londyńskiego Iran International, kolejny częsty cel irańskiej propagandy państwowej, również powiedział, że polegają na własnych źródłach i nazwał oskarżenia o „tłumienie mediów i opozycji”.

W być może złowieszczym znaku szef Gwardii Rewolucyjnej ostrzegł w sobotę, że „dzisiaj jest ostatni dzień niepokojów” – najtrudniejsze jak dotąd oświadczenie korpusu, sygnalizujące, że może zintensyfikować swoje masowe tłumienie protestów, które trwają już siódmy tydzień . .

Grupy zajmujące się prawami mówią zginęło ponad 200 osób, w tym dziesiątki dzieci, a ponad 12 000 osób zostało aresztowanych. W poniedziałek władze zaczęły wnosić pierwsze zarzuty około 500 zatrzymanym demonstrantom.

Wśród aresztowanych jest około 45 irańskich dziennikarzy. według nowojorskiego Komitetu Ochrony Dziennikarzy. Większość amerykańskich serwisów informacyjnych, w tym The Post, ma zakaz publikowania informacji w Iranie, gdzie powszechne awarie telefonów komórkowych i Internetu w ostatnich tygodniach bardzo utrudniły zgłaszanie.

Korespondent Washington Post, Jason Rezaian, był wcześniej przetrzymywany w więzieniu Evin przez 544 dni pod sfabrykowanymi zarzutami, że jest szpiegiem USA.

Hamedi, reporter reformistycznego dziennika Shargh, opublikował 16 września szeroko rozpowszechniony raport ze szpitala Kasra w Teheranie, gdzie Amini zmarł po tym, jak 13 września był hospitalizowany w policyjnym areszcie z powodu rzekomych naruszeń odzieży. Na nim Hamedi udostępnił również zdjęcie zdruzgotanej rodziny Amini w szpitalu, odkąd konto na Twitterze zostało dezaktywowane.

Władze irańskie twierdziły, że Amini doznał ataku serca; jej rodzina twierdzi, że policja pobiła ich córkę, znaną również pod kurdyjskim imieniem Jina, na śmierć.

Mohammadi, reporterka Ham Mihan, innej gazety powiązanej z reformatorskimi politykami Iranu, relacjonowała 17 września pogrzeb Amini w jej rodzinnym mieście Saqqez w północno-zachodniej prowincji Kurdystanu. Siły bezpieczeństwa zaatakowały pogrzeb, podczas którego żałobnicy wykrzykiwali hasła przeciwko Republice Islamskiej, a kobiety zdjęły obowiązkowe chusty na głowach w pierwszym dużym proteście rebelii.

Siły bezpieczeństwa aresztowały Hamedi w dniu 22 września i Mohammadi w dniu 29 września. Obaj byli przetrzymywani w izolatkach i poza nimi.

Pomimo niebezpieczeństwa nagłośnienia nadużyć państwa, wiadomość o sprawie Amini szybko się rozeszła.

Sajjad Khodakarami, irański dziennikarz mieszkający w Stambule, powiedział, że po raz pierwszy zobaczył historię na Instagramie opublikowaną pod koniec 13 września przez świadka ze szpitala Kasra, który podzielił się doniesieniami o tym, że kobieta została umieszczona w śpiączce przez policję moralną. Khodkarami skontaktował się z tą osobą następnego ranka i powiedział, że został wezwany przez władze irańskie i kazał usunąć pocztę. Khodakarami, kto napisał na Twitterze o nowych wiadomościach i współpracował z Iran International, aby opisać tę historię, udostępnił zrzut ekranu posta na Instagramie z The Post, ale nie podał nazwiska osoby, aby chronić jej bezpieczeństwo.

Redaktor naczelny Shargh, Mehdi Rahmanian, który ma wcześniej aresztowany do publikacji w prasie, wydał oświadczenie w sobotę zaprzecza zarzutom państwa.

„Publikowanie zdjęcia i wiadomości o Mahs Amini było słuszną rzeczą, a my wypełnialiśmy tylko nasz obowiązek rozpowszechniania wiadomości” – powiedział. Rahmanian koordynował z Hamedi „na wszystkich etapach swojej pracy” – dodał.

Gholamhossein Karbaschi, polityk reformatorski i powiedział redaktor naczelny Ham Mihan półoficjalna agencja informacyjna ILNA w sobotę że otwarte środowisko medialne w Iranie „będzie bardziej korzystne dla bezpieczeństwa kraju”.

Leave a Comment