Halloweenowa katastrofa w Seulu: Co wiemy o śmiertelnej panice Itaewon


Seul, Korea Południowa
CNN

W większość weekendów wąskie uliczki Itaewon, oświetlonej neonami dzielnicy życia nocnego w południowokoreańskiej stolicy Seulu, tętnią życiem imprezowiczów i turystów. Teraz to jest to miejsce jedna z najgorszych katastrof w kraju.

Dziesiątki tysięcy ludzi zalało obszar w centrum Seulu w sobotnią noc, aby świętować Halloween – ale panika wybuchła, gdy tłumy narastały, a niektórzy świadkowie mówili, że trudno jest oddychać i nie mogą się poruszać.

W panice zginęło ponad 150 osób, a dziesiątki zostało rannych. Władze rozpoczęły teraz pilne dochodzenie, aby dowiedzieć się, jak to, co powinno być nocą świętowania, poszło tak strasznie nie tak, gdy rodziny w całym kraju opłakują i szukają zaginionych bliskich.

Oto, co wiemy do tej pory.

Itaewon od dawna jest popularnym miejscem świętowania Halloween, zwłaszcza że w ostatnich latach święto to stało się bardziej popularne w Azji. Niektórzy nawet latają do Seulu z innych krajów w regionie na uroczystości.

Ale przez ostatnie dwa lata obchody zostały stłumione przez pandemiczne ograniczenia dotyczące wielkości tłumu i maskowania.

Sobotnia noc była pierwszym Halloween, odkąd kraj zniósł te ograniczenia – nadając mu szczególne znaczenie dla wielu chętnych uczestników w Seulu, a także międzynarodowych gości, w tym zagranicznych mieszkańców i turystów.

Hotele i bilety na imprezy w okolicy były zarezerwowane z dużym wyprzedzeniem i spodziewano się dużych tłumów.

Świadkowie powiedzieli CNN, że było bardzo mało – jeśli w ogóle – kontroli nad tłumem, zanim masa ludzi stała się śmiertelna.

Filmy i zdjęcia zamieszczone w mediach społecznościowych pokazują ludzi stłoczonych, stojących obok siebie w wąskiej uliczce.

Tłumy nie są rzadkością w tej okolicy, nawet wśród mieszkańców Seulu, którzy są przyzwyczajeni do zatłoczonych metra i ulic w prawie 10-milionowym mieście.

Jeden naoczny świadek powiedział, że ludziom zajęło trochę czasu zorientowanie się, że coś jest nie tak, a spanikowane krzyki ludzi rywalizują z muzyką rozbrzmiewającą z pobliskich klubów i barów.

Władze rzuciły się na miejsce po pierwszych telefonach alarmowych około 22:24 – ale sama liczba ludzi utrudniała dotarcie do tych, którzy potrzebowali pomocy.

Film opublikowany w mediach społecznościowych pokazuje, jak ludzie stosują kompresję innym uczestnikom imprezy leżącym na ziemi, czekając na pomoc medyczną.

Tysiące ludzi w kostiumach na Halloween przyczyniły się do powszechnego poczucia zamieszania i chaosu. Jeden ze świadków opisał, że widział policjanta krzyczącego podczas nieszczęścia – ale niektórzy biesiadnicy pomylili go z innym imprezowiczem.

Przyczyna katastrofy jest nadal badana, chociaż urzędnicy stwierdzili, że na miejscu nie było wycieku gazu ani pożaru.

Według władz ofiarami byli młodzi ludzie, głównie w wieku poniżej 20 lat. Znany z życia nocnego i modnych restauracji, Itaewon jest popularny wśród turystów z plecakami i międzynarodowych studentów.

Wśród 154 zmarłych było co najmniej 26 cudzoziemców, a ofiary pochodziły ze Stanów Zjednoczonych, Chin, Iranu, Tajlandii, Sri Lanki, Japonii, Australii, Norwegii i Francji, według władz.

Prawie wszystkie ofiary – co najmniej 150 – zostały zidentyfikowane; Policja powiedziała CNN. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Bezpieczeństwa Korei Południowej, uwzględniono 56 mężczyzn i 97 kobiet.

Według ministerstwa od godziny 17:00 czasu lokalnego (4:00 czasu ET) w niedzielę liczba rannych wzrosła do 133, z których 37 zostało poważnie rannych.

Według władz miasta, o godzinie 14:00 czasu lokalnego w niedzielę władze Seulu otrzymały doniesienia o 3580 zaginionych osobach. Liczba ta może obejmować wiele zgłoszeń dotyczących tej samej osoby lub zgłoszenia złożone w sobotę wieczorem w przypadku osób, które od tego czasu zostały znalezione.

Służby ratownicze leczą rannych w Seulu 30 października.

Lee Sang-min, minister spraw wewnętrznych i bezpieczeństwa, powiedział w niedzielę, że „znaczna liczba” policji i sił bezpieczeństwa została wysłana w sobotę do innej części Seulu w odpowiedzi na spodziewane tam protesty.

Tymczasem w Itaewon tłum nie był wyjątkowo duży, powiedział, więc rozmieszczono tam tylko „normalny” poziom sił bezpieczeństwa.

Gdy katastrofa rozwinęła się w sobotni wieczór, wysłano ponad 1700 ratowników, w tym ponad 500 strażaków, 1100 policjantów i około 70 pracowników rządowych.

Prezydent Yoon Suk Yeol zwołał nadzwyczajne spotkanie i wezwał urzędników do jak najszybszej identyfikacji zmarłych.

Ale nawet kilka godzin później rodziny wciąż czekały, aby dowiedzieć się, czy ich bliscy przeżyli.

Zaraz potem wiele osób przewieziono do pobliskich placówek, a ciała do kilku szpitalnych kostnic. Rodziny zebrane w miejscach w pobliżu miejsca zbrodni, gdzie urzędnicy zbierali nazwiska zaginionych i zmarłych.

Krewni zaginionych osób płaczą w ośrodku pomocy społecznej 30 października w Seulu w Korei Południowej.

Zobowiązując się do wprowadzenia nowych środków, aby zapobiec powtórzeniu się podobnych incydentów, Yoon powiedział, że rząd „przeprowadzi inspekcje nadzwyczajne nie tylko w przypadku imprez Halloween, ale także lokalnych festiwali i dokładnie zarządza nimi, aby były przeprowadzane w sposób uporządkowany i bezpieczny”.

Rząd zapewni także leczenie psychologiczne oraz fundusz rodzinom zmarłych i rannych. Władze ogłosiły okres żałoby narodowej do 5 listopada i wyznaczyły dzielnicę Yongsan-gu, w której znajduje się Itaewon, jako specjalny obszar klęski żywiołowej.

Soul Street vpx

Ta wąska uliczka była miejscem śmiertelnego incydentu w Seulu

Gdy oszołomiony i pogrążony w smutku naród zmaga się z tragedią, pojawiają się również pytania, w jaki sposób taka katastrofa mogła mieć miejsce na popularnym obszarze znanym ze zgromadzeń.

Trudno jest określić, co mogło wywołać panikę, ale władze „oczekiwałyby wysokich wyników przed sobotnią nocą” – powiedziała Juliette Kayyem, ekspert ds. zarządzania katastrofami i analityk ds. bezpieczeństwa narodowego w CNN.

„Na władzach spoczywa obowiązek monitorowania wielkości tłumu w czasie rzeczywistym, aby mogli wyczuć potrzebę wyprowadzenia ludzi” – dodała.

Suah Cho, lat 23, została złapana w tłumie, ale zdołała uciec do budynku wzdłuż alei. Zapytana, czy widziała jakichś urzędników próbujących ograniczyć liczbę osób wchodzących do zaułka, powiedziała: „W ogóle przed incydentem”.

Inny naoczny świadek opisał sytuację jako „coraz gorszą” i powiedział, że słyszeli, że „ludzie proszą o pomoc dla innych ludzi, ponieważ nie było wystarczającej liczby ratowników, aby sobie z tym wszystkim poradzić”.

Leave a Comment