Dramat VAR sprawia, że ​​Spurs czeka na ostatnie 16 lat, gdy Bentancur ma remis sportowy | Liga Mistrzów

The Liga Mistrzów pozostaje okrutną kochanką dla Antonio Conte. Menedżer, który zdobył pięć tytułów mistrzowskich w kraju, nadal nigdy nie przekroczył ćwierćfinału rozgrywek i kiedy świętował, że Tottenham doszedł do fazy pucharowej w tym sezonie, bogowie VAR interweniowali.

W ostatnich sekundach doliczonego czasu zbiegły się dzikie świętowanie strzelca gola Harry’ego Kane’a i jego menedżera, tylko przez niekończące się oczekiwanie i ostateczną decyzję, że Kane był na spalonym po główce Emersona Royal tuż przed powaleniem zwycięzcy. To było za dużo dla Conte’a, jego radość oscylowała w ślepej wściekłości. Wśród chaotycznych, buntowniczych scen pokazano mu czerwoną kartkę.

„Jestem naprawdę zły” – powiedział Conte podczas długiego przemówienia po meczu. „Nie widzę szczerości w tej decyzji. Powoduje wiele szkód.”

„Oczywiście myśleliśmy, że wygraliśmy to tak, jak świętowaliśmy” – powiedział Matt Doherty. „Właściwie nie wiem, co się stało na końcu. Nie był w tym osamotniony. — To wciąż jest w naszych rękach — powiedział Irlandczyk, próbując w obliczu takiego rozczarowania wygłosić pełną nadziei notatkę.

Niezależnie od debaty VAR, Marsylia w przyszły wtorek musi zostać wynegocjowana, aby Spurs mógł się rozwijać. Trwa straszny październik z trzema porażkami w Premier League. Wczesny gol Marcusa Edwardsa w znakomitej pierwszej połowie z byłego młodzieńca Tottenhamu zagroził Spurs, ale Rodrigo Bentancur kiwnął głową i wyrównał. I mimo całej presji Tottenhamu, podobnie jak w niedzielnej przegranej z Newcastle, gol, którego tak desperacko pragnęli, nie nadszedł. W pełnym wymiarze godzin ponownie rozbrzmiały gwizdki, chociaż były wymierzone w sędziego Danny’ego Makkelie i jego kolegów.

Przy tak wielu graczach walczących o formę, Conte dokonał sześciu zmian. Lucas Moura zaliczył swój pierwszy start w sezonie w ostatniej próbie odrobienia nieobecności Dejana Kulusewskiego. Pierre-Emile Højbjerg i Cristian Romero dodali doświadczenia w pomocy i obronie, a Doherty i Ivan Perisic uzupełnili atak z obrońcy.

Ruben Amorim jest menedżerem, ostatnio powiązanym z wakacjami w Aston Villa and Wolves. Zwycięstwo Sportingu 2-0 nad Spurs we wrześniu i ten wytrwały, ale przedsiębiorczy występ jeszcze bardziej nadszarpnie jego reputację. Baza kibiców jego zespołu masowo podróżowała do Londynu, wypełniając niebo północnego Londynu cuchnącą pirotechniką i gardłowymi pieśniami.

Grając o życie w Lidze Mistrzów, Sporting nie tylko siedział. W otwartej pierwszej połowie żywili się niepokojem Spurs. Błędne biegi urodzonego w Enfield Edwardsa były problematyczne od samego początku. Dośrodkowanie Pedro Porro znalazło nieoznaczonego Paulinho w 20. minucie, ale napastnik uniósł piłkę.

Rodrigo Bentancur wyrównał dla Spurs w 10. minucie meczu ze Sportingiem.
Rodrigo Bentancur z Tottenhamu Hotspur wyrównał 10 minut przed czasem, aby zapewnić Spurs uniknięcie trzeciej porażki z rzędu we wszystkich rozgrywkach. Zdjęcie: Tony O’Brien / Reuters

To nie ma znaczenia. Chwilę później Edwards tańczył obok desperackiego dośrodkowania Højbjerga, a jego low shot pokonał Hugo Llorisa. Znakomity gol zawodnika, którego renesans to jedna z najbardziej zachęcających historii europejskiego sezonu, ale prawie na pewno rozczarowanie dla Francuzów, którzy zostali pokonani z takiej odległości. Edwards nie próbował świętować, ale, co zrozumiałe, nie powiodło się.

„Cała moja rodzina i przyjaciele mnie wspierają” – powiedział. „Nie chciałem świętować, ale nie mogłem się powstrzymać. Dotarcie tutaj zajęło mi dużo czasu”.

Podczas gdy 23-latek cieszył się swoją wielką nocą, jego menedżer nalegał na ostrożność. „Może być bardzo dobry, ale musi się poprawić” – powiedział Amorim. „Musi przenieść swoją pierwszą połowę do drugiej. Edwards został ostatecznie zepchnięty na margines.

Błąd Llorisa był odbiciem kiepskiej, bezkształtnej pierwszej połowy z Tottenhamu. Ich pomarańcze w przerwie były wyraźnie podawane z włoską inwektywą. Niedługo potem Højbjerg wykonał rzut rożny i po rzucie karnym z woleja Kane’a udało się obronić na długo, zanim Doherty za bardzo schylił się do dobicia. Coraz bardziej zajęty Antonio Adán musiał wtedy ratować strzał Sona.

Chociaż Francisco Trincão przegapił przyzwoitą szansę, presja presji pozostała na Tottenhamie. Moura oddał strzał w bok, a Son Heung-min oddał mało prawdopodobną karę. Zaczęła się desperacja i Romero miał szczęście, że uciekł przed czerwoną kartką za lekkomyślne wyzwanie na Paulinho.

Gdy mecz wszedł do ostatniej piętnastki, z Bryanem Gilem i Mattem Dohertym, Spurs miał cztery z przodu i dołki z tyłu, co dało dwie dobre szanse Flávio Nazinho, Llorisowi niechronionemu. Amorim padł na kolana, gdy Bentancur kiwnął głową, wyrównując z rzutu rożnego Perisica, ale kiedy „zwycięzca” Kane’a został wykluczony w 98. minucie, agonia Conte jeszcze się pogłębiła. Widocznie i słyszalnie.

Leave a Comment